Wojewódzki umierał ze śmiechu

2009-07-09 (08:07)
Wojewódzki umierał ze śmiechu
fot. AKPA



Tematem numer jeden ostatnich dni jest śmierć Michaela Jacksona. Żal po stracie wielkiego artysty, piosenkarza, szperanie w jego przeszłości, wyciąganie na jaw wszystkich jego problemów - od trudnego dzieciństwa, przez długi, aż po rzekome uzależnienie od leków. Media "zasypywały" nas informacjami o zmarłym artyście, do tego stopnia, że wydarzenie to stało się tematem dyskusji nawet w serwisach informacyjnych. Byli tacy co płakali i tacy, którzy nie mogli tego zrozumieć. Płakał także Kuba Wojewódzki, ale nie z rozpaczy, a ze... śmiechu!

Zmarł Michael Jackson. Przez polskie media przelała się fala bełkotu, frazesów, patetycznych deklaracji i marketingowych wzruszeń. Tego dnia wszyscy byliśmy białymi czarnoskórymi śpiewakami. Swoją tonację jak zwykle zachowało profesjonalne Radio TOK FM. Publicysta tegoż, pan Roman Kurkiewicz, objawił światu myśl śmiałą. Cytujemy precyzyjnie, coby nie uronić słowa. "Dziś w nocy w Los Angeles zmarł Michael Jackson. Bezpowrotnie." Umieraliśmy ze śmiechu. Nieustannie - napisał Kuba w Polityce.

Jak widać, czujności Kuby nie jest w stanie umknąć żadna informacja...

Rutowicz wie, co zrobić z Madonną!

Gwiazdy w bombkach!

Kto najładniej zaśpiewał na pogrzebie Jacksona?

źródło: Polityka/ nataleea

drukuj    wyslij znajomym


Opinie

Pozostało znaków: 4000

[Pokaż regulamin]

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!