Sportowcy powracają na szczyty popularności, wówczas gdy zaczyna się dla nich nowy sezon. Po sukcesach Adama Małysza przyszedł czas na świetnego kierowcę Roberta Kubicę. Młody sportowiec udowodnił, że szybką jazdę ma we krwi.
Nowy sezon Formuły 1 został otwarty. Jednak wyścig na Grand Prix Bahrajnu nie skończył się najlepiej dla Polaka. Kierowca, który po raz pierwszy reprezentował nie BMW Sauber, a Ranult F1, skończył na jedenastej pozycji. Wszystko przez kolizję z Adrianem Sutilem i unoszące się kłęby dymu z jednego z pojazdów.
Wyścig w Bahrajnie to dopiero otwarcie sezonu 2010. Przed Kubicą jeszcze wiele wyścigowych wyzwań. Czy przystojny kierowca podoła wyzwaniu i zostanie zwycięzcą? A może zmiana BMW Sauber na Ranault F1 nie wyszła mu na dobre?
Czekamy na wasze opinie!
jest ok Ależ on jest brzydki!!!
2 x napisaliscie Renault i 2 x zrobiliscie blad...
jeszcze trochę i będziemy mieli nowego mistrza świata w f1 i będzie to nasz Robercik ma w sobie wielki potencjał sprintera wierzymy w niego jak w nic dotąd pozdrowionka
Mnie Kubica zwisa koło larysa i dynda obok bzdynda. Tak samo zresztą jak wszyscy "sportowcy" za pieniądze. I do tego motorozależni. Znaczy gdyby nie motur, by się Kubica o wioche otur.
przecież Robert od paru miesięcy ubiera się w żółto-czarny "garniturek".
Nowy sezon rozpoczęty. Wypadałoby pokazywać Roberta w barwach jego nowego zespołu, w końcu za to płacą sponsorzy. A o poprzednich trzeba jak najszybciej zapomnieć.